Moda XX wieku

Coco Chanel powiedziała kiedyś, że „moda przemija, styl pozostaje”. Słowa te nie straciły na swojej prawdziwości i można odnieść je również do współczesnych czasów. Pewne trendy pojawiają się, by następnie bezpowrotnie zniknąć. Jeżeli mają szczęście, powracają na pewien czas łącząc teraźniejszość z przeszłością. W przeciągu ostatnich stu lat moda zmieniała się cyklicznie i ukazywała za każdym razem inną twarz. Przyjrzyjmy się zatem, jak to było w XX wieku. Lata dwudzieste Kobiety pokochały krótkie fryzury, w których królowały fale i różnego rodzaju przypinki, opaski. Sukienki zaczęły odsłaniać nogi, choć wciąż nie pokazywały zbyt wiele (sięgały za kolano). Często miały krój pozbawiony talii, która była zaakcentowana pasmem tkaniny o odmiennym kolorze. Panie z lubością obwieszały się długimi sznurami korali, z czego perły były najbardziej pożądane. Całość dopełniały zgrabne torebeczki, a w wersji wieczorowej- woalka. Lata trzydzieste W przeciwieństwie do poprzedniej dekady, w latach 30-tych kobiety chętnie podkreślały swoją kobiecą sylwetkę. Wróciły także do noszenia dłuższych włosów i założyły żakiety mocno wcięte w talii. Lata czterdzieste Rozpoczął się prawdziwy boom na styl pin-up. Sukienki były zwiewne, dziewczęce, włosy długie i często rozjaśnione. Nadal obowiązywało podkreślanie talii, a zwężane marynarki skutecznie w tym pomagały. Lata pięćdziesiąte Pojawiły się sukienki bez ramiączek. Doły były rozkloszowane, a cała sukienka mocno dopasowana w talii. Hitem stały się tkaniny w grochy i groszki. To właśnie wtedy Coco Chanel zaprojektowała pierwszą, gustowna torebeczkę dla kobiet, którą można było założyć na ramię. Dotychczas wszystkie torebki do kreacji trzeba było trzymać w dłoniach. Lata sześćdziesiąte Panie zaczęły pozwalać sobie na więcej odsłaniając mocno nogi. Na topie były mini spódniczki, które swoją drugą młodość przeżyły w latach 80-tych. Sukienki nie miały zaznaczonej talii paskiem, ale były dopasowane do sylwetki. Duże okulary przeciwsłoneczne- obowiązkowy dodatek do stylizacji. Lata siedemdziesiąte Wśród młodzieży oczywiście główną inspiracją był ruch hipisowski, czyli moda zaczęła być kolorowa, kwiecista, odważna. Poplątanie kultur, barw i tkanin nawiązywało do pragnienia wolności i pokoju. To wtedy rozpowszechniły się charakterystyczne dżinsy-dzwony i kwieciste koszule z dużymi kołnierzami. Lata osiemdziesiąte Dzisiaj symbol kiczu i przesady. Modne były marynarki z poduszkami. Szerokie, bufiaste ramiona od bluzek były prawdziwym hitem. Modne wówczas połączenie dżinsu, kwiecistych wzorów i błyszczących, syntetycznych materiałów dzisiaj doprowadziły by do zawału niejednego stylistę. Lata dziewięćdziesiąte Po szalonej, przesyconej modzie lat 80-tych nastała era minimalizmu. Pokochano stonowane stylizacje, czasem wręcz ascetyczne. Z drugiej strony ogromną popularność zyskał dżins i wszelkie dodatki uszyte z tego materiału. Na topie były szerokie spodnie i dopasowane, lykrowe bluzki.