Co włożyć na Halloween?

Koniec października mimo niepogody za oknem, owocuje w wiele ciekawych imprez. Jedną z nich jest Halloween, który inspirowany jest amerykańską, wieloletnią tradycją. Mimo sprzeciwu wielu z nas, cieszy on się w Polsce coraz większym zainteresowaniem. Głównie poprzez motyw grozy i wielkiej zabawy z nim związanej. Podczas halloweenowych imprez każdy stara się wymyślić ciekawy oraz oryginalny kostium. Oto kilka moich wypróbowanych propozycji!

Charlie Chaplin

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów, komików na świecie. Także jeden z pierwszych gwiazd kina w ogóle. Chaplin z całą pewnością zasługuje na uznanie, ale jego charakterystyczny ubiór również przyciąga uwagę. Ja pewnego razu wypróbowałam go. Ten kostium nie ma raczej w sobie nic strasznego, jednak jest bardzo zabawy i prosty w wykonaniu! Wystarczy wybrać się do pobliskiego ciucholandu i wybrać duże, męskie spodnie (co najmniej o dwa rozmiary za duże), pasek, który utrzyma nam spodnie na biodrach, zbyt dużą, jasną koszulę (ta powinna być niechlujnie włożona do spodni), charakterystyczne buty – tu mogą być oksfordki, koniecznie szelki oraz za duża marynarka. Jak się okazuje, nic prócz butów nie leży tu dobrze, ale właśnie o to chodzi! Niezbędnym atrybutem będzie też czarny kapelusik oraz dorysowanych czarną kredką wąsik. Jeśli chcemy dodać element grozy, możemy postawić na mocniejszy makijaż. lala

Scary doll

Kolejna moja propozycja, również wypróbowana, jest może popularna, jednak efekt końcowy wypada zawsze świetnie. Tu poza ubraniem bardzo dużą rolę odgrywa makijaż i to właśnie od niego proponuję zacząć. Zanim nałożony zostanie fluid, warto „zrobić” sobie oko. Do tego wykorzystałam różową, bardzo intensywną pomadkę, nakładając ją na całą powiekę, w załamaniu powieki nałożyłam delikatnie czarny cień, następnie wykorzystując czarny eyeliner, zrobiłam dość długie kreski. W kąciki oka nałożyłam jasny, brokatowy cień. Następnie, po nałożeniu podkładu i transparentnego pudru, tę samką pomadkę nałożyłam na policzki, jednak nie rozcierałam różu zbyt mocno, stworzyłam jedynie małe, różowe kółeczka. Pomadka nałożona została też na usta, do których dorysowany został sztuczny uśmiech oraz zęby eyelinerem. Dodatkowo można dorobić sobie sztuczne rzęsy i gotowe. Sukienka była bardzo retro, czarna, krótka z białym kołnierzykiem i guzikami na górze.